Forum Wczesniaki Strona Główna Wczesniaki
opis forum
 
 POMOCPOMOC   FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Historia wczesniaka z 25tyg.

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Wczesniaki Strona Główna -> Nasze historie
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mamakuby



Dołączył: 17 Sie 2006
Posty: 62
Skąd: Gdynia

PostWysłany: Pon Sie 21, 2006 18:37    Temat postu: Historia wczesniaka z 25tyg. Odpowiedz z cytatem

Była to moja 3 ciąża. Pierwsza przebiegła prawidłowo. Drugą poroniłam, więc gdy sie dowiedziałam, że znów jestem w ciąży bardzo na siebie uważałam. Od samego początku byłam pod stałą opieką lekarską gdyż ciążę tę ze względu na wcześniejsze poronienie zaliczono do wysokiego ryzyka. Mimo to w 24 tyg. ciąży trafiłam do szpitala. Stwierdzono infekcję. Leżałam tydzień i kiedy wyniki miałam dobre i powiedziano mi, że za 2 dni będę mogła wyjść do domu dostałam silnych skurczy. Była godzina 20, a o 2.15 siłami natury urodził się nasz syn. Był to 25 tydz. Kubuś ważył tylko 700g (schudł do 580g) i mierzył 29cm. W skali Apgar dostał 1 punkt (biło serce). Od pediatry usłyszeliśmy tylko, że to skrajny wcześniak z dużym niedorozwojem wszystkich narządów. Pojawił się też problem - tak małych wcześniaków w tym szpitalu nie ratuje się ze względu na brak specjalistycznego sprzętu. Musiano go ustabilizować i przewieźć do drugiego szpitala. Nikt nie dawał mu szans na przeżycie a jednak dał sobie radę. W specjalistycznym szpitalu przeleżał 103 dni z czego 60 dni był na respiratorze. Przez 29 dni miał bierna tlenoterapię. Przeszedł zespół zaburzeń oddychania 4 stopnia, martwicze zapalenie jelit, dysplazję oskrzelowo-płucną, retinopatię 2 stopnia oraz wylewy (na szczęście) tylko 1 stopnia. potem była ciężka praca - rehabilitacja i konsultacje u różnych lekarzy oraz walka o jakość jego życia.
Dzisiaj to 5 letni chłopak, który od swoich rówieśników różni się tym, że jest drobniejszy. Waży 16kg.
Nie dawano mu wielkich szans na przeżycie, a on żyje. Mówiono, że będzie miał problemy z chodzeniem, a on biega. Mógł nie widzieć, a on nawet nie nosi okularów.
Cuda się zdarzają, a wcześniaki są nieprzewidywalne.
Wszystkim maleństwom życzę tyle szczęścia co miał mój Kubuś a ich rodzicom dużo sił i wiary.
Poza tym witam wszystkich na forum i pozdrawiam - Mariola mama Kuby
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Reklama






Wysłany: Pon Sie 21, 2006 18:37    Temat postu:

Powrót do góry
aldix



Dołączył: 07 Sie 2006
Posty: 423
Skąd: Łódź/Szkocja

PostWysłany: Wto Sie 22, 2006 21:35    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

mamokuby dziękuję ci za twoją historię. 25tygodniaczek to prawdziwy cud... I że tak wiele go ominęło! Podziwiam wszystkie nasze kruszynki za wolę życia. Twoją też.
Twoja historia ociepliła moje serce. Dziękuję!
_________________
PDA, BPD, FoA, ROP II, infekcja wrodzona i wtórna, mały wylew I stopnia, wzmożone napięcie mięśniowe, niedojrzałość OUN, rehabilitacja metodą Vojty i NDT - Bobath, deficyty SI

album Basi
drugi album Basi
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
marzka



Dołączył: 12 Sie 2006
Posty: 12

PostWysłany: Czw Sie 24, 2006 09:53    Temat postu: ... Odpowiedz z cytatem

Mamo Kuby! Wasza historia jest niesamowita, a jak bardzo podnosi na duchu!Smile Ucałuj serdecznie Twojego Skarba od nas za wolę życia, niesamowitą siłę w tak maleńkim ciałku i, przede wszystkim - za to, że jest!
Dziękuję Ci za Waszą historięSmile
_________________
...nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło..Smile
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
piechotka



Dołączył: 25 Sie 2006
Posty: 32
Skąd: Rybnik

PostWysłany: Pią Sie 25, 2006 22:21    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wtedy też Witam Cię Mamo Kuby Smile mamy synków w tym samym wieku Smile Mój Milosz w kwietniu skończyl 5 lat. urodzil się w 28 tygodniu, lecz również ważył tylko 700 gramow. Nie wiem ile mierzył - nie mierzono go... Podobnie jak U Ciebie - lekarze nie dawali szans. Przed porodem usłyszalam "walczymy o pani zdrowie a nawet życie. O dziecku proszę zapomnieć. Rodzimy naturalnie, bo szkoda robić cesarki. To pani 2 ciąża, a dziecie nie ma... "Rodziłam naturalnie choć nie miałam siły. Ale Milosz chcial żyć. 20 minut czekal na anestezjologa. Potem czekanie na specjalną karetkę z kliniki i 50 kilometrowa droga do kliniki. Mówili, że małę szanse by przeżyl taką podróż... Milosz pod respiratorem był zaledwie 2 dni chyba - gdy moj mąż przyjechal do kliniki następnego dnia wieczorem, On już byl na wspomaganiu. Od 10 doby bodajże oddychal sam. Wtedy też przeniesiono Go z OIOMu na patologię. W klinice spędził 72 dni. Mial wylewy jak każdy chyba wcześniak. Obecnie ma 5 lat. Po wzmożonym napięciu i ogolnie nieodpowiednio chyba rozwiniętym centralnym ukladzie nerwowym ma trochę problemów z mówieniem - mowi z wysiłkiem. Widać, że ciężko pracuje, choć mówi ładnie i pelnymi zdaniami to widać ten wysilek, którego nie ma u mojego mlodszego syna.Słuch jest bez zarzutu. Retinopatia też nas ominęła - Milosz nawet okularów nie nosi, bo wzrok ma dobry. Chodzi do "normalnego" przedszkola, gdzie sobie radzi. Pomimo wcześniejszych problemów manualnych pokochal rysowanie i rysuje coraz ladniejsze i bardziej szczególowe obrazki. Zna wszystkie marki samochodów od 2 roku życia - zagnie każdego faceta Laughing Ostatnia pasja to literki. Non-stop pisze... Wczoraj dostalam listę zakupów Shocked Nawet o pampersach dla braciszka pamiętał Wink
Wiesz co - myślę, że te 700-gramowe dzieciaczki to takie wyjątkowe jakieś Very Happy
Pozdrawiamy i ślemy całusy dla Kuby
Ania z Miłoszem i Kajtusiem

Cala historia Miloszka tutaj: http://www.wczesniak.pl/04_poznajlosy-ap.html
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
mamakuby



Dołączył: 17 Sie 2006
Posty: 62
Skąd: Gdynia

PostWysłany: Pią Sie 25, 2006 22:42    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dziekuje za cieple slowa i ciesze sie, ze ta nasza historia dodala wam otuchy.Wielu wydaje sie nieprawdopodobna-ale to najszczersza prawda.Nadziwic sie nie moga rowniez sami lekarze miedzy innymi nasz neonatolog i okulista oraz rechabilitanci. To co opisalam to wielki skrot naszej historii. bo moglabym napisac ksiezke.Faktem jest ze mielismy duzo szczescia i pewne rzeczy nas ominely,ale z wieloma musielismy tez walczyc.Wierze ze nasze wczesniaczki stac na wiele bo sa bardzo dzielne i potrafia walczyc. Czasami trzeba dac im tylko troche wiecej czasu. Sciskam was i wasze maluszki ciesze sie ze jestem z wami-Mariola.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
mamakuby



Dołączył: 17 Sie 2006
Posty: 62
Skąd: Gdynia

PostWysłany: Pią Sie 25, 2006 23:39    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Witam cię Piechotko Smile cieszę się ze mamy dzieci w tym samym wieku i ze tak dzielnie dały sobie rade Smile .Mój Kubuś z mówieniem ma o tyle problemy ze miał przyrośnięte wiązadełko i gotyckie podniebienie ale logopeda mówi ze nie odbiega wiele od rówieśników. Nie mówimy jeszcze "r". Natomiast „sz” i „cz” już wyćwiczyliśmy. Poza tym jest znawca wielu drzew, krzewów i kwiatów. Namiętnie znosi do domu rożnego rodzaju gałązki .Marzy o ogrodzie /niestety mieszkamy w bloku/ Chodzimy również do przedszkola. Uwielbia także malować i wychodzi mu to całkiem nieźle. Oczywiście najczęściej maluje drzewa. Wielką jego pasja jest śpiewanie piosenek. Od starszej siostry uczy się piosenek młodzieżowych a w przedszkolu dziecięcych. Jego repertuar jest wiec bardzo bogaty. Poza tym jest bardzo wrażliwy i pogodny Very Happy . Chyba w naszych wcześniakach ukryty jest duży potencjał. Widać ze nieźli z nich artyści. Oby tak dalej Pozdrawiamy i ślemy moc całusków. Kuba z mama
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
tabaluga0



Dołączył: 26 Sie 2006
Posty: 2
Skąd: Gdynia

PostWysłany: Sob Sie 26, 2006 23:52    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

MamoKuby
Czy to Twoje dziecko widzialam kiedys na zaspie? Przyszliscie w odwiedziny na OIOM? Moj synek lezal tak dopiero kilka tygodni, urodzil sie w 25 tc.
Pielegniarki opowiadaly o Kubie, dzielnym chlopczyku, ktory mial straszne problemy zdrowotne a teraz jest zdrowiutki.
Kasia
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
mamakuby



Dołączył: 17 Sie 2006
Posty: 62
Skąd: Gdynia

PostWysłany: Nie Sie 27, 2006 07:41    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Witam cie Kasiu

To musielismy byc my. Smile Kubus wlasnie w tym szpitalu w Gdansku Zaspie spedzil swoje pierwsze 3,5 miesiaca zycia /ur.sie w Gdyni/ Niezly wcisk im dal :lol:Duzo przeszedl Crying or Very sad .Trudno wszystko opisac ale mial wielka wole zycia.Dzis czesto jezdzimy na Zaspe pokazac jakie Kuba robi postepy.Rozmawiamy z lekarzami mowiac im o swoich spostrzerzeniach.Czesto lekarze daja rodzicom nasz numer telefonu by mogli z nami porozmawiac.Zawsze sluzymy rada.Pozdrowienia dla Ciebie i caluski dla maluszka.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
piechotka



Dołączył: 25 Sie 2006
Posty: 32
Skąd: Rybnik

PostWysłany: Nie Sie 27, 2006 10:17    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

mamakuby napisał:
logopeda mówi ze nie odbiega wiele od rówieśników. Nie mówimy jeszcze "r". Natomiast „sz” i „cz” już wyćwiczyliśmy.

My chodzimy do logopedy, choć ostatnie 2 wizyty były odwołane raz z powodu choroby Miloszka, a drugi raz z powodu operacji, no a potem wakacje...Nie byliśmy u logopedy od maja chyba. Trzeba szybko jakiś termin ustalić. Ale do sedna - mam pytanie jak ćwiczyliście te sycząco-szeleszczące głoski, bo z tym mamy problem. R też jeszcze nie calkiem wychodzi, ale w tym wieku to jeszcze nie wielki problem. Może jednak macie jakiś dobry sprawdzony sposób na sz,cz,dż,ż Question Milosz ostatnio ma pasję pisania i niestety tak jak mówi tak pisze - "hispania, swajcaria, cekolada..." Wolałabym, by jeszcze się za pisanie nie bral, bo jak mu wejdą w krew takie błędy... Confused Ale zabronić dziecku nie można, więc trzeba jak najszybciej tę jego mowę doprowadzić do ładu Smile
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
marzaaaa



Dołączył: 26 Sie 2006
Posty: 64
Skąd: starogard gd

PostWysłany: Nie Sie 27, 2006 11:36    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

witam mamę kuby i ciebie tabaluga!!
moj synek jakub urodzil się też w gdansku zaspa świetny szpital lekarze i personel umnie w miescie nie ma takiego oddzialu jak tam ani takiego sprzetu wiec ciesze się ze jest on w gadnsku.
jakub jest juz starszym wczesniakiem ma juz 7 lat aleproblemy sa z nim jak z kazdym wczesniakiem.
czytałam wasze komentarze i muszę też się wybrać do tego szpitala i pokazac kubie gdzie lezal i moze lekarzy zaskoczę Wink

mogie wiedziec od was w jakich dniach i godzinach mozna zajrzec tam na oddział???i czy pracuje jeszcze pani ewa piotrowska pediatra?? Very Happy
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
agost



Dołączył: 27 Sie 2006
Posty: 5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Nie Sie 27, 2006 15:22    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

piechotka napisał:
Wiesz co - myślę, że te 700-gramowe dzieciaczki to takie wyjątkowe jakieś Very Happy


cześć piechotko Smile i tutaj się spotykamy Wink, ale tego Twojego zdania nie mogłam ominąć, bo chya rzeczywiście te 700-gramowe dzieciaczki to wyjątkowe są Smile
moja Ala urodziła się w 26 tygodniu, po kilku dniach pod respiratorem pdejmowała samodzielne oddychanie, ale była zbyt słaa i współpracowała z CPAP-em Wink, później juz tylko tlenoterapia bierna, nie miała infekcji, problemów z jelitkami, wylewy tylko I/II stopień, po dwóch tygodniach od porodu stan się gwałtownie pogorszył, okazało się, że najprawdopodobniej kaniula przebiła serduszko i kroplówka szła nie tam gdzie powinna, założono dreny i nowe dojście centralne i stan szybko sie poprawił, czasem tylko pojawiały się bezdechy, bo leniuszek zapominał o oddychaniu, nauczyła sie pięknie ssac i walczyc o swoje Wink, czekalismy tylko utęsknionych 2 kilogramów i wypisu do domu, retinopatia nas ominęła, Ala nosi okulary ale astygmatyzm i nadwzrocznośc odziedziczyła po mnie, problemów ze słuchem również nie było, moja córeczka jest ruchliwa, sprwna (tylko 12 spotkań z fizjoterapeutą i ćwiczenia metodą NDT-Bobath z powodu podwyższonego napięcia prawej strony ciała), bardzo bystra, pieknie mówi, głosno sie kłóci Laughing i od września idzie do przedszkola Smile, jedynym naszym problemem (nie związanym z wcześniactwem) są refluksy nerkowe, ale mam nadzieję, że juz jutro będę mogła powiedzieć, że były, bo jutro Ala ma zabieg ostrzykiwania refluksu...
pozdrawiamy serdecznie Miłoszka i inne wcześniaki, , te, które spotkałyśmy na DI i te, które spotykamy dopiero tutaj Smile
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
mamakuby



Dołączył: 17 Sie 2006
Posty: 62
Skąd: Gdynia

PostWysłany: Nie Sie 27, 2006 22:17    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Witam cie Piechotko!

Jesli chodzi o logopede to chodzimy do niego raz w miesiacu od kiedy Kuba skonczyl 8 miesiac zycia.Od pol roku chodzimy oprocz tego co tydzien do studentki logopedii,ktora pracuje w naszym osrodku jako wolentariuszka.Ostatni raz bylismy w lipcu natomiast w sierpniu zrobilismy sobie wakacje.Od wrzesnia zaczynamy pelna para.Jesli chodzi o cwiczenia to cwiczymy to co zleci nam logopeda.U Kuby wazna byla pionizacja jezyka to np. smarowalismy podniebienie nutela i musial to zlizywac lub zlizywal lody z talerzyka ale moze to znacie.Co do wymowy sz to wpierw cwiczylismy robienie z ust "ryjka"/pomagalam mu sciskajac nieco policzki aby usta wysunac lekko do przodu/.Potem duzo nasladowalismy szum lisci szu,szu,szu.Nastepnie bylo sza,szo,szu,sze,szy oraz asz,esz,usz,ysz i powtarzanie wyrazow np.szachy,szal,szkola itd.Bylo smiesznie bo Kuba nim powiedzial wyraz to chwile sobie szumial i wychodzilo szszszszszszszkola.Kolejny etap to sz na koncu wyrazu a potem w srodku oraz laczenie dwoch wyrazow i krotkich zdan.Do cwiczen wykorzystywalam kazda mozliwa chwile np. na spacerze,w trakcie kapieli,jak jedziemy samochodem.Staram sie zrobic z tego zabawe i na wesolo cwiczyc to co zlecil logopeda.I tak krok po kroku powoli acz konsekwentnie i systematycznie robimy postepy .Cwiczenia to rzecz swieta.Sama zauwarzylam ze gdy cwiczymy systematycznie to sa efekty a kiedy poluzuje nastepuje zastoj a czasami regres.NIe wiem jakie cwiczenia znacie moze pogadamy na gg moj numer 2500082.Wracajac do cwiczen to jesli dobrze wycwiczy sie sz to cz i z jest o wiele latwiejsze. My na razie cwiczymy tylko sz cz z oraz mamy cwiczenia przygotowujace do mowienia r.Najlepiej jak najszybciej udajcie sie do logopedy a potem cwiczcie a beda efekty czego wam zycze.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
ziutek_30_76



Dołączył: 01 Lis 2006
Posty: 38
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Czw Lis 09, 2006 23:22    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

jak ja Wam wszystkim zazdroszczę.................
_________________
ziutek_30_76
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
ewelaka



Dołączył: 07 Lut 2007
Posty: 1

PostWysłany: Sro Lut 07, 2007 21:58    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

witam cie mariolu
jestem mama wczesniaka z 25 tyg moj macius wazyl 800g tez nam nie dawali zadnych szans A na dzien dzisiejszy maciej od 3 tyg samodzielnie chodzi coraz wiecej mowi jest coraz to bardziej samodzielny i usmiechniety. Mamy drobne problemy z płucami jestesmy na ciaglej inhalacji, nawet ostatnio od lekarza uslyszalam ze moje dziecko to cud medyczny ( ale od kiedy sa cuda medyczne)
serdecznie cie pozdrawiam i twoje brzdace
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Piska



Dołączył: 22 Paź 2007
Posty: 178
Skąd: dolnośląskie

PostWysłany: Czw Sty 10, 2008 11:05    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Witaj szkoda,że dopiero dzisiaj przeczytałam waszą historie.Bardzo sie ciesze ,że te nasze maluszki są takie dzielne ,mimo tak ciężkiego startu życiowego.Takie historie są piękne i naprawde innych rodziców podnoszą na duchu.
_________________
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
mamakuby



Dołączył: 17 Sie 2006
Posty: 62
Skąd: Gdynia

PostWysłany: Czw Sty 10, 2008 21:09    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wszystkie historie takie jak nasze daja rodzicom wiare i nadzieje ze moze byc dobrze i to cieszy.Chce tylko dodac ze trzeba osiagnac to czasami ciezka praca.Z pierwszych 2 lat zycia Kuby pamietam przede wszystkim rechabilitacje i jezdzenie po roznych specjalistach.Pamietam radosc z kazdego nawet malutkiego postepu i zalamania z powodu zastoju w rozwoju.Pamietam niepokoje jaki bedzie pozniej.No i nieustanna prace nad jego rozwojem.Do tej pory zreszta pracuje i staram sie mu dac jak najwiecej.Wiem ze intelektualnie jest o kej.Gorzej jest ruchowo ale pracujemy miedzy innymi jezdzimy dwa razy w tygodniu na basen no i dalej na rechabilitacje.Duzo tez robimy w domu.Wierze ze przyniosa efekty.Wiec pracujemy dalej.Zbieram sie by opisac jak Kuba rozwijal sie po wyjsciu ze szpitala i co my robilismy w tym kierunku.Jak na razie praca zawodowa i z Kuba a takze przeprowadzka pochlaniaja mi duzo czasu ale sie postaram.Pozdrawiam mamakuby
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Piska



Dołączył: 22 Paź 2007
Posty: 178
Skąd: dolnośląskie

PostWysłany: Pią Sty 11, 2008 11:28    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Oj,wiem ile to pracy wymaga,ale czego się nie robi dla tak kochanej istotki.Powodzenia.
_________________
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Reklama






Wysłany: Pią Sty 11, 2008 11:28    Temat postu:

Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Wczesniaki Strona Główna -> Nasze historie Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

Wczesniaki  

To forum działa w systemie phorum.pl
Masz pomysł na forum? Załóż forum za darmo!
Forum narusza regulamin? Powiadom nas o tym!
Powered by Active24, phpBB © phpBB Group