Forum Wczesniaki Strona Główna Wczesniaki
opis forum
 
 POMOCPOMOC   FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Wiktorek 27 tydzień, 1070g

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Wczesniaki Strona Główna -> Nasze historie
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Wiki



Dołączył: 15 Lis 2008
Posty: 44
Skąd: Trzebinia

PostWysłany: Nie Lis 16, 2008 18:41    Temat postu: Wiktorek 27 tydzień, 1070g Odpowiedz z cytatem

Witam wszystkich. Ja również jestem mamą skrajnego wczesniaczka. Moja ciąża od samego początku stała pod wielkim znakiem zapytania. Już w 6 tyg. tarfiłam do szpitala z wielkim krwotokiem. Spędziłam tam tydzień. Po 2 dniach pobytu w domu znowu krwotok, znowu szpital tym razem przez 5 tyg. W czasie tego pobytu dostałam kolejnego 3 juz krwotoku kiedy to lekarze otwarcie powiedzieli mi, że to juz koniec. zostałam zabrana na USG ...gdzie okazało się, że"...mimo wszystko dziecko żyje i ma się bardzo dobrze..." To były dokładne słowa lekarza. wkrótce wyszłam do domu jednak tylko na niecały miesiąc. Był przełom 16/17 tygodnia kiedy lekarz stwierdził odpływanie wód płodowych. znowu trafiłam do szpitala, a tam juz na Izbie Przyjęć usłyszałam od lekarza : "...Dziecka nie da się uratować..." chyba nie muszę opisać co wtedy czułam. Jednak mój Synuś nie miał zamiaru umierać. Z odchodzacymi wodami udało mi się dotrawać do 27 tygodnia. Niestety dostałam skurczy, które moze udałoby się jeszcze powstrzymać, ale okazało się, że dostałam zakażenie organizmu i trzeba było mnie ratować. Tzn lekarz powiedział, że ratujemy pania a z dzieckiem to zobaczymy jak bedzie. o i przez cc urodziłam mojego Synka. Był taki maleńki i bezbronny, że łzy lały mi się strugami gdy na Niego patrzyłam. Oddychał przez n-CPAP przez 44 dni.oczywiście były wcześniejsze próby odłączenia ale nie powiodły się. Mały miał wrodzone ureaplazmatyczne zapalenie płuc, które mogło Go poprostu zabic ale poradził sobie. Były gorsze i lepsze dni, choć tych lepszych było jak na lekarstwo. Był mój smutek, rozpacz, ogromna bezradność i poczucie winy, że jednak mogłam coś zrobic, że to ja zawiodłam i to przezemnie moje dziecko tak cierpi. Nie mogłasm patrzeć na ta plątaninę rurek posród której ledwo widziałam to maleńkie ciałko, a każdy alarm na tej całej aparaturze był dla mnie nie do wytrzymania. Lekarze cały czas nie dawali nam nadziei, że On wogóle przezyje, a jakby przeżył to....wiadomo bedzie chory itd. Wiktorek miał problemy z nauczeniem się jedzenia, przez co dłużej przebywał w szpitalu. Potem okazało się jeszcze że wogóle nie słyszy. Kolejne badania ABR wykazywały kompletna głuchotę. Dopiero po 4 miesiącach coś się ruszyło. Wyniki powolutku zaczęły się zmieniać. W tej chwili Wiki słyszy doskonale. Na całe szczęście nie miał żadnych wylewów, obeszło się też bez retinopati. 2 razy miał przetaczaną krew. w szpitalu spędził 67 długich dni.
Teraz ma 13 miesięcy. Jak narazie wszystko jest ok i mam nadzieję, że dalej bedzie tak samo. Oczywiście ciągle jeździmy na badania do różnych specjalistów. Oczywiście mamy też zleconą rehabilitacje w domu bo Wiktorek ma niewielkie opóźnienie w rozwoju ruchowym biorac pod uwagę wiek metrykalny. Pod względem wieku korygowanego wszystko jest w normie. w tej chwili zaczyna chodzić oczywiście narazie za rączki. Na wszystko potrzebuje troszkę więcej czasu niż "normalne" dzieci, ale najważniejsze, że jest zdrowy, że wyszedł z tego niemal bez szwanku. a przecież nikt nie dawał mu szans na przeżycie a co dopiero normalne życie .Od samego początku było widać jego ogromna wolę i chęć zycia. TE dzieciaczki potrafią naprawdę wiele.
Teraz nie ma dla mnie nic piękniejszego jak Jego maleńkie rączki oplątują się na mojej szyi i tak mocno przytulają. Warto było przejść przez to wszystko, choć do tej pory nie wiem jak udało nam się to wszystko przetrzymać
Po tym ciężkim starcie zostały Mu tylko wielkie blizny na rączkach, nóżkach, brzuszki i główce. A ja nadal nie mogę uwierzć że jednak GO mam.
Pozdrawiam wszystkie Mamy i wszystkich Wcześniaczków
_________________
Wiktorek 27 tydzień, ur. 11-10-2007r
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Reklama






Wysłany: Nie Lis 16, 2008 18:41    Temat postu:

Powrót do góry
Marzena



Dołączył: 30 Sie 2008
Posty: 12

PostWysłany: Pon Lis 17, 2008 08:12    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Witam!
Bardzo wzruszająca historia i daje nadzieje innym rodzicom. Bardzo dużo przeszliście i teraz moze być już tylko lepiej.
Pozdrawiam!
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
raxneta



Dołączył: 03 Sty 2007
Posty: 130
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pon Lis 17, 2008 09:13    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

WItam i pozdrawiam!! teraz musi być jużtylko dobrze!!!
_________________

Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wiki



Dołączył: 15 Lis 2008
Posty: 44
Skąd: Trzebinia

PostWysłany: Czw Lis 20, 2008 21:44    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ja również pozdrawiam i dziękuję. Bardzo się cieszę, że mój Mały tak świetnie sobie poradził. Jednak troche martwi mnie to, że mimo naszej rehabilitacji nie udało mi się wymusic raczkowania, na którym tak bardzo zależy lekarzom. wiem, że On na wszystko potrzebuje więcej czasu niz inne dzieci, ale jak do tej pory wszystkiego udawało mu się jakos nauczyć. no a z tym raczkowaniem to jakoś wogóle nic nie idzie do przodu. Świetnie przemieszcza się za to na pupie no i chyba co najważniejsze chodzi za rączki więc...może jednak nie powinnam, się martwić, ale tak to już jest, że przychodzą gorsze dni i wszystko wydaje się bleeeee..... Aha i z takich ruchowych rzeczy to mamy jeszcze problem z tym żeby samemu udało mu się wstać. Idzie mu coraz lepiej ale jeszcze troszkę jednak jeszcze brakuje. Byliśmy w poradni rehabilitacyjnej i dostaliśmy nowe ćwiczenia "na pionizację". Już widać malutkie efekty. Mam nadzieję, że jakoś sobie z tymwszystkim poradzi.
Pozdrawiam wszystkich cieplutko:-) Smile
_________________
Wiktorek 27 tydzień, ur. 11-10-2007r
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
zutka



Dołączył: 15 Lis 2008
Posty: 20
Skąd: Śląsk

PostWysłany: Czw Lis 20, 2008 22:35    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wiki - moja starsza córcia (donoszona, 40tc) też późno zaczęła raczkować i chodzić. Oczywiscie się martwiłam, ale wyczytałam, że pzremieszczanie na pupie to też... jeden ze sposobów raczkowania! Podobno tych sposobów jest ponad 40!
Twój Wiktorek to dzielny chłopak, skoro donoszone, zdrowe dzieci też późno zaczynają robic pewne rzeczy, to on tym bardziej może Smile
Ach,a córka zaczęła chodzić sama, jak miała 16 miesiecy. Lekarze wcale nie uważali tego za jakaś anomalię. Myslę, ze Wiktor w odpowiednim czasie też zacznie - i też będzie w porządku.
Pozdrawiam!
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wiki



Dołączył: 15 Lis 2008
Posty: 44
Skąd: Trzebinia

PostWysłany: Nie Lis 23, 2008 15:26    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Zutka dzieki za pocieszenie. Ja również mam w domku jeszcze jednego Dzidziaka. Teraz juz 5,5 letniego Dominika /41 tydzień/. Niby wiem, że u każdego dziecka na wszystko przychodzi czas i że nawet dzieci donoszone czasami raczkują i chodzą później. mój starszy synek chodził sam jak skończył 9 miesięcy /stanowczo za wczesnie bo potem miał poważne problemy z nóżkami i kręgosłupem/ a raczkował jak miał... 15miesięcy. Tyle tylko , że u takiego "normalnego" dziecka nie zwraca się uwagi na jakieś tam szczegóły. Dzieci urodzone o czasie poprostu w pewnym momencie zaczynają coś tam robić nowego i jest to całkiem normalne i nikt nie zwraca na to szczególnej uwagi. Jednak u takiego wczesniaczka wszystko co się osiągnie jest poprzedzone cięzką pracą, mecząca rehabilitacją, a każde małe niepowodzenie i niezadowolenie lekarzy martwi. Coprawda dawniej przejmowałam sie ich gadaniem bardziej. Teraz staram sie dzielic to co mówią na pół, bo widzę że Wiktorek poprostu potrzebuje czasu, ale mimo tego czasami dopadaja mnie jakieś czarne myśli...Ale pewnie każda z nas tak ma.
Dzisiaj np. jestem super szczęśliwa bo mój Maluch pierwszy raz samodzielnie i poprawnie!! wstał w łóżeczku Very Happy Very Happy
Pozdrawiam Ciebie i Twoje Dzieciaczki!! Laughing

aha a jeśli chodzi o przemieszczanie się na pupie to pani doktor od rehabilitacji też mi powiedziała, że to jest jeden ze sposobów raczkowania ijest całkowicie dopuszczany
u dzieci normalnie urodzonych, ale u takich dużych wczesniaków to oni próbują za wszelką cenę wymóc raczkowanie, bo podobno jak dziecko raczkuje to potem łatwiej jest mu nauczyć się poprawnego chodzenia, poprawnie pracuja mu mięsnie i takie tam bla, bla, bla. natomiast pani rehabilitanktka na instruktażu ćwiczeń powiedział, żeby nie pozwalać mu "jeździć" na pupie . Więc byc tu mądra i wybierz sobie to co ci pasuje!! Mad
_________________
Wiktorek 27 tydzień, ur. 11-10-2007r
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
zutka



Dołączył: 15 Lis 2008
Posty: 20
Skąd: Śląsk

PostWysłany: Nie Lis 23, 2008 22:41    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wiki - gratulacje dla Wiktorka! To oczywiste, że się martwisz, ale sama widzisz, że Twój synek robi postępy! A przecież urodził się tyle za wcześnie - a już tak wiele osiągnął Smile A jak zacznie chodzić, zatęsknisz za czasami, gdy nie trzeba było go gonić Sad
A z tymi opiniamii to rzeczywiście wesoło - w przypadku naszej Mili też tak jest. Cóż, lekarze pewnie też są przewrażliwieni na punkcie wcześniaków i dobrze, lepiej dmuchać na zimne.
Pozdrawiam!
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wiki



Dołączył: 15 Lis 2008
Posty: 44
Skąd: Trzebinia

PostWysłany: Pon Gru 15, 2008 19:32    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Witam wszystkich. Trochę tu już nie zaglądałam, ale wkońcu muszę się troche pochwalić. Tzn pochwalic mojego Synka. Tydzień temu byliśmy na kontroli w Poradni Patologii Noworodka. Pani doktor jest bardzo zadowolona z rozwoju Wiktorka, a dokładnie to powiedziała, że wszystko jest w normie a mały rozwija się jak najbardziej prawidłowo. To była tam już nasza ostatnia wizyta kontrolna.
Odwiedziliśmy też audiologa i miało się na tej wizycie wyjaśnić czy Wiktorek będzie potrzebował logopedy czy nie , ale narazie nie jest mu potrzebny bo się trochę rozgadał. kolejna wizyta za pół roku i jeśli mowa nie bedzie mu sie prawidłowo rowijała to wtedy dostaniemy te nieszczęsne skierowanie.Również pani doktor w por. rehabilitac. była bardzo zadowolona bo Wiktor ładnie zaczyna chodzić a i za raczkowanie się wziął, chociaż wcześniej zawzięcie nie dał mi się nauczyć raczkowania. Obecnie zasuwa po całym domu jak samochodzik, mówi coraz więcej, jest dosłownie wszędzie a ostatnio zaczął "dobierać" się do schodów. Razz Narazie mu się na całe szczęście nie udaje, ale myślę, że to tylko kwestia czasu. Trzeba mieć oczy dookoła głowy bo dostanie się juz wszędzie, a największą radość sprawia mu wywalanie wszystkiego ze szafek, i im większy hałas tym głosniej sie przy tym śmieje Smile Wogóle lekarze coraz odważniej mówią, że jest dobrze, więc tylko się cieszyć. Niestety dzisiaj Wiki znowu wylądował na antybiotyku bo dostał zapalenia uszu. Koszmar gorączka 40,4 st. i ciagły płacz. No ale ból ucha to i dla dorosłego jest nie do zniesienia a co dopiero dla takiego malucha, a do tego jeszcze dostał odry poszczepiennej ale tego się nie leczy podobno i często tak się zdarza po szcepieniu. Szkoda tylko, że to jest kolejny antybiotyk w tak krótkim czasie, no ale jak mus to mus.
23 grudnia mamy wizytę u neurolog, zobaczymy co nam powie, ale już się nie denerwuję jak dawniej bo jakos te ostatnie opinie lekarzy mnie podbydowały.
A i jeszcze jedno. Walczyliśmy o synagis, ale niestety nic z tego. po drodze słyszeliśmy wiele powodów dlaczego Wiktorek go nie dostanie. A ostatnim powodem było to, że .......urodził się za duży (1070g) i nie miał stwierdzonej po urodzeniu dysplazji oskrzelowo-płucnej (od października tego roku ma) Niech im tam będzie, tyle tylko że on ciaglę choruje na zapalenia, płuc oskrzeli, ciagle kaszle, jest przeziębiony a co za tym idzie co skończy jeden antybiotyk to dostaje kolejny. Crying or Very sad
Buziaki dla Wszystkich.
_________________
Wiktorek 27 tydzień, ur. 11-10-2007r
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wiki



Dołączył: 15 Lis 2008
Posty: 44
Skąd: Trzebinia

PostWysłany: Wto Sie 04, 2009 16:42    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Witam Wszystkich po bardzo dłuuugiej nieobecności.
Mój Synek za 2 miesiące skończy 2 latka. Nie tak dawno zaczął pięknie sam chodzić. Coprawda dosyć późno ale udało się. Teraz zaczyna już biegać. Rozwija się całkiem prawidłowo, co w przypadku tak skrajnego wcześniakajest naprawdę sukcesem. Przez ten czas kiedy się tu nie pokazywałam przeszliśmy oczywiście dużo ciężkich chwil, ale teraz to już chyba wychodzimy na prostą. Mogę śmiało powiedzieć, że opłacały sięte nerwy,łzy, nieprzespane noce, rehabilitacje,jazdy po wszystkich możliwych lekarzach.
Teraz gdy patrzę na mojego szkraba to sama nie mogę uwierzyć w to, że kiedyś był taki maleńki, bezbronny bez jakichkolwiek szans na normalne życie, albo wogóle na zycie. Nawet teraz gdy minęły prawie 2 lata ciężko mi o tym wszystkim zapomnieć, pamiętam chyba każy dzień,każde słowo lekarza i ten okropny strach i bezsilność. Ale tego chyba nigdy nie uda sięzapomnieć...
Nas narazie czeka jeszcze tylko zabieg sprowadzenia jąderka, przepukliny i wodniaka, ale myślę że to w porównaniu z tym co jużprzeszliśmy topestka, chociaż strasznie się boję.

Pozdrawiam wszyskich wcześniaczków i ich mam.Niech nasza historia będzie podporą dla tych którzy teraz przechodzą te starszne chwile. Nasze dzieci są bardzo silne i potrafią nas ciągle zaskakiwać. I napewno nie jest prawdą to że każdy wcześniak musi być chory, Mój Wiktorek jest na to świetnym przykładem.


Do zobaczenia Smile
_________________
Wiktorek 27 tydzień, ur. 11-10-2007r
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Rybka



Dołączył: 12 Gru 2007
Posty: 128
Skąd: Zakopane

PostWysłany: Sro Sie 05, 2009 16:21    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

SmileI tylko tak dalej:)
_________________
18.09.07 Danielek 790g/32cm
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wiki



Dołączył: 15 Lis 2008
Posty: 44
Skąd: Trzebinia

PostWysłany: Pon Gru 14, 2009 13:57    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

A ja muszę się znowu pochwalić moim synkiem. Ma już 2 latka i 2 miesiące i jak do tej pory nie spieszyło mu się do mówienia. Tylko jakieś pojedyncze niewyraźne słowa. A teraz z dnia na dzień nagle zaczął mówić jak oszalały. Buzia mu się nie zamyka. Ale to chyba dobrze, choć już tęsknię za czasem kiedy był taki cichutki heheeheh Razz . Do mnie mówi "mama Ania"-fajnie tak.
A co do jego zdrowia to oczywiście cały czas problemy z płucami. Stwierdzona astma oskrzelowa, dalej wiotkość dróg oddechowych, mało ukrwione jeszcze płucka. Leki które dostał na astmę na początku go uczuliły /jak większość leków/ ale teraz już jest ok. Oprócz tego codzienne oddychanie przez tubę /flixotide/a teraz jeszcze wróciły inhalacje z pulmicortu. Niestety jak tylko trochę pobiega, a biega duż zaraz zaczyna mieć duszności i straszny kaszel i bardzo częste ataki duszności podczas snu.
W paździeniku miał zabieg sprowadzenia jąderka, niestety z z abiegu zrobiła się operacja. Jedno jąderko usunięte Crying or Very sad , z drugim wszystko ok, odrazu mu go jakoś tam przymocowali żeby nie doszło do skrętu.
Trochę już to odchorowałam i pozostaje mieć nadzieję że kiedyś nie będzie miał problemów i będę babcią Razz Smile
A poza tym to chyba wszystko z moim maluchem w porządku, przynajmniej jak narazie bo u niego jak coś się nie dzieje to jest nudno...ale może już wystarczy...
Pozdrawiam wszystkich
_________________
Wiktorek 27 tydzień, ur. 11-10-2007r
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Rybka



Dołączył: 12 Gru 2007
Posty: 128
Skąd: Zakopane

PostWysłany: Pon Gru 14, 2009 15:09    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Witaj 'Mamo Aniu' Smile
bardzo sie cieszę że Wiktor tak wystrzelił z tym mówieniem,bo u nas to nadal w tym temacie posucha.Przybywa słów ale nadal nie bardzo go rozumiem o co kaman Smile
A co tak juz myślisz o tym zeby być babcią?Smile
bedzie dobrze
Buziaczki dla Was od nas
_________________
18.09.07 Danielek 790g/32cm
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wiki



Dołączył: 15 Lis 2008
Posty: 44
Skąd: Trzebinia

PostWysłany: Wto Gru 15, 2009 14:32    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Rybko-z tą babcią to już tak na wesoło było bo co mi pozostaje tylko czekać i liczyć że dobrze będzie.
A co do mowy to Twój Danielek też zaraz zacznie i jeszcze będziesz go prosiła żeby choć na chwilkę przestał nawijać Razz
Moje dziecko to dziś chodzi, zatyka sobie uszy i gada cały czas Rolling Eyes Nie wiem czy już sam siebie nie może słuchać czy co hheheh No masakra jakaś.
Idziemy zaraz na spacerek, niech mu pupcie wymrozi to może trochę spokojniejszy będzie...
_________________
Wiktorek 27 tydzień, ur. 11-10-2007r
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
olaaa



Dołączył: 28 Lis 2009
Posty: 36
Skąd: Międzyzdroje

PostWysłany: Czw Gru 17, 2009 22:38    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

ale fajnie sie czyta ze po wielu komplikacjach w koncu jest ok ...mówisz gada igada to by sie z moim Matim dogadał bo nawija jak najęty nawet przez sen:)pozdrowionka dla Wiktorka:)Wiki a ta twoja trzebinia to ta niedaleko chrzanowa?
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Adres AIM Yahoo Messenger MSN Messenger Nazwa Skype
Wiki



Dołączył: 15 Lis 2008
Posty: 44
Skąd: Trzebinia

PostWysłany: Pią Gru 18, 2009 12:35    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Tak olaaa to jest ta trzebinia. czyżbys mimo odległosci znała te okolice?
My też oczywiscie pozdrawiamy cieplutko Razz



s

w
_________________
Wiktorek 27 tydzień, ur. 11-10-2007r
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
olaaa



Dołączył: 28 Lis 2009
Posty: 36
Skąd: Międzyzdroje

PostWysłany: Sob Gru 19, 2009 20:45    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nom znam ze słyszenia ojciec biologiczny Matiego jest z tamtąd
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Adres AIM Yahoo Messenger MSN Messenger Nazwa Skype
Wiki



Dołączył: 15 Lis 2008
Posty: 44
Skąd: Trzebinia

PostWysłany: Pon Sty 04, 2010 10:59    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Właśnie jesteśmy po badaniu okulistycznym. Jeszcze rok temu wszystko było oki, bez cech rop. Teraz okazało się, że siatkówka jest obwodowo rozrzedzona, słaby refleks. A oprócz tego niewielka nadwzroczność z astygmatyzmem ale to już nie jest związane z wcześniactwem i retinopatią.
Trochę się niepokoję tą siatkówką. Narazie bedą go obserwować i zobaczymy co dalej Jak będzie miał 3 latka to zacznie nosić okularki.
Cholerka całe moje dziecko. Jak przez chwilę wydaje się, że juz wszystko się ułożyło to znowu musi coś wyskoczyc, źeby za nudno nie było chyba Confused
_________________
Wiktorek 27 tydzień, ur. 11-10-2007r
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Rybka



Dołączył: 12 Gru 2007
Posty: 128
Skąd: Zakopane

PostWysłany: Pon Sty 04, 2010 11:31    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cały Wiki!!!Tak sie zastanawiam,kiedy bedzie ten dzien ze zrobimy jakies badanie i usłuszymy ze wszytko ok!!!
U nas jak juz wszytko bylo ok..wyszła kamica nerkowa która sobie postepuje dosc szybko:(
No mam nadzieje ze sadkówka zostanie na swoim miejscu i Wiktorek bedzie dobrze widział
Pozdrawiam Noworocznie!!
_________________
18.09.07 Danielek 790g/32cm
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wiki



Dołączył: 15 Lis 2008
Posty: 44
Skąd: Trzebinia

PostWysłany: Pon Sty 04, 2010 12:06    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Karolinko ja nie wiem czy taki dzień kiedyś wogóle nadejdzie. Sama widzisz jak to jest "zawsze coś". A co z tą Waszą kamicą. Co mówią lekarze. Jakoś się to leczy czy operuje?? Przecież to cholernie boli przecież.
Pozdrawiam Ciebie i Danielka Razz

Karolinko napisałabyś mi o co chodzi z tą całą siatkówką bo wy to już macie przerobione na dziesiątą stronę a ja to za bardzo nie kumam ale chyba coś jest nie tak ukrwione czy jakoś tak. Rolling Eyes
_________________
Wiktorek 27 tydzień, ur. 11-10-2007r
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Rybka



Dołączył: 12 Gru 2007
Posty: 128
Skąd: Zakopane

PostWysłany: Pon Sty 04, 2010 12:12    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Narazie mamy konsultacje u nefrologa,mam nadzieje ze znajdzie przyczyne tak szybkiego narastania tych zlogów,urolog mówi ze na rozbijanie jeszcze za małe ale nie wyklucza w póxniejszym czasie tego zabiegu Sad
do tego znów zaziebiony i mam nadzieje ze mu przejdzie bo kolejny termin zabiegu sie zbliża Smile !!!
_________________
18.09.07 Danielek 790g/32cm
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wiki



Dołączył: 15 Lis 2008
Posty: 44
Skąd: Trzebinia

PostWysłany: Pon Lut 01, 2010 13:10    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dziś wybieramy się na zaległy bilans dwulatka.
Aż sama jestem ciekawa co nam tym razem nawymyślają. Confused
Chociaż nie radziłabym bo ....humor mam dzisiaj do...bani Rolling Eyes więc lepiej by było dla pani doktor żeby do niczego się nie przyczepiła...
_________________
Wiktorek 27 tydzień, ur. 11-10-2007r
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Rybka



Dołączył: 12 Gru 2007
Posty: 128
Skąd: Zakopane

PostWysłany: Pon Lut 01, 2010 13:28    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

A do czego maja sie przyczepic??:)przecie Wiktor to kawał chłopa...
Bedzie dobrze.Napewno!!!
_________________
18.09.07 Danielek 790g/32cm
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wiki



Dołączył: 15 Lis 2008
Posty: 44
Skąd: Trzebinia

PostWysłany: Pon Lut 01, 2010 16:57    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

No i jesteśmy po...
I tak:
-waga 14kg, wzrost 92cm-w normie dla dzieci urodzonych o czasie Razz
-neurologicznie-w normie
-polecenia wykonuje, częsci ciała wszystkie pokaże, głosy zwierząt naśladuje itd- w normie dla dwulatka urodzonego o czasie Razz
-rozwój ruchowy-norma Razz
-mowa-BARDZO OPÓŹNIONY ROZWÓJ MOWY-skierowanie do logopedy bo podobno powinien całymi zdaniami mówić a mówi pojedyncze słowa. Coprawda powiedziałam że mówi bardzo dużo słów i dużo powtarza (tzn. mówił i powtarzał) bo teraz znowu mamy tyły, ale nie mówi całymi zdaniami czyli lipa totalna. Mamy iść do logopedy żeby z nim poćwiczył mowę, ale nie wiadomo czy nie jest za mały-to są słowa naszej pani doktor więc nie wiem zabardzo o co biega bo powinien dużo więcej mówić a niby zamały żeby ćwiczyć z logopedą Twisted Evil
-potrzeby fizjologiczne nie zgłasza-oburzenie pani doktor jak może dwulatek nie zgłaszać że mu sie sikać chce. Mówię że jak się go pytam gdzie się sika to mi pokaże, i pokazuje też jak się już posikał w pampersa ale przed nigdy.
No w każdym razie to jest niedopuszczalne.
Moje pierwsze dziecko jak miało 2 lata to tez tylko w pampersa sikało i jakoś nikt sie nie czepiał Twisted Evil

A nie tak dawno byliśmy w poradni wad słuchu gdzie się leczyliśmy i tam wczesniej był brany pod uwagę logopeda ale w gruncie rzeczy stwierdzili że nie ma takiej potrzeby, a mówił wtedy o wiele mniej.
A tu kolejny lekarz i kolejne genialne diagnozy.
Mam już takie obrzydzenie do lekarzy, że jak sobie pomyslę o nich to mi się wszystkiego odniechciewa. Ile można?????
Za 10 dni mamy po pół roku kontrolę w por.rehabilitacyjnej. Aż się boję. Tez pewnie bedzie coś nie halo chociaż uważam że wszystko jest z nim ok. Może nawet zabardzo bo potrafi prawie na głowie chodzić i fikołki też mu nieźle wychodzą. No ale ja się nie znam Mad

Nawet nam bilansu do książeczki nie wpisała lekarka "bo nie bedzie wpisywać czegoś co nie wiadomo jak się skończy" A to jest chyba bilans dwulatka więc powinna wpisać to co jest teraz a nie co bedzie z a10 lat brrrrr...

Aha i jeszcze jedno. Nasza prowadząca pani doktor zaproponowała że może powinniśmy słuch zbadać bo może nie mówi dlatego że nie słyszy. no normalnie nóż mi się w kieszeni otwiera, bo leczyłam tam dziecko przez prawie 2 lata i niedawno jej zanosiłam informację od nich że zakończyliśmy tam leczenie i wyniki badań od nich a ona mi wyjeżdża z takim tekstem.....

Wściekła jestem jak diabli i ....nawet nie wiem czy pójdę do tego logopedy. No może pójdę ale za jakiś czas.
A teraz idę na kawusię i mam wszystko gdzieś Confused A z postępów mojego synka jestem bardzo dumna i niech sobie tam mówią co chcą!!!

Oj chyba jakis biometr niekorzystny jest heheeh albo jakis halny gdzieś tam wieje i dlatego mam taki humor do .......i wszystko mnie wkurza!
_________________
Wiktorek 27 tydzień, ur. 11-10-2007r
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Rybka



Dołączył: 12 Gru 2007
Posty: 128
Skąd: Zakopane

PostWysłany: Pon Lut 01, 2010 17:07    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Widze ze masz te same uczucia jak ja w poniedziałek po wizycie u pani nefrolog!!!
masakra co oni by chcieli.mi psycholog od wczesniaków powiedziała ze jak mały bedzie miał 2,5roku i nie bedzie skałdał 2 słow razem to mam zaczac sie martwic...a puki co nie mówi prawie nic i nie chce powtarzac:(
Siusia w pampera i ani mysli wołac a jak sadzam na nocnik to płacz.
Aniu my chyba nigdy nie przywykniemy do tego ze kazdy lekarz uwaza sie za nieomylnego,i podwaza decyzje poprzednich.
pozdrawiam ciepło...a halny nie wieje:)
_________________
18.09.07 Danielek 790g/32cm
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wiki



Dołączył: 15 Lis 2008
Posty: 44
Skąd: Trzebinia

PostWysłany: Sro Paź 20, 2010 07:59    Temat postu: :) Odpowiedz z cytatem

Ale długo mnie tu nie było. Kawał czasu.
Tydzień temu mój synek skończył 3 latka. we wrzesniu poszedł do przedszkola. ma sie całkiem dobrze, czasami mam nawet wrażenie że za dobrze (żart). W przedszkolu zaklimatyzował się az za dobrze. łobuzuje wcale nie gorzej niz jego normalnie urodzeniu rówieśnicy, paniom daje popalić czasami lepiej niz inni.problemem póki co jest jeszcze mowa. Mówi mało, ale odkąd poszedł do przedszkola zaczęło się to zdecydowanie poprawiać. No i jeszcze ta astma i problemy z układem oddechowym. Nie wiem czy sie kiedys tego pozbedziemy. Ale mogło byc przeciez gorzej. Ciesze się, że mój synuś rozwija się prawidłowo i pozostałości po tak wczesnym dzieciństwie są coraz mniejsze. Oby tak dalej. Wiktorek byl skierowany do psychologa dziecięcego. na całe sczczęście pani psycholog po przeprowadzonych testach i spedzeniu z małym trochę czasu stwierdziła, że jego rozwój jest w normie dla wieku, z tym że mowa trochę opóźniona, ale należy mu dać jeszcze czas. tymbardziej że wsztsko rozumie, zrobi wszystko o co się go prosi, wszystkie polecenia wykonuje. Razz Razz Pozdrawiam
_________________
Wiktorek 27 tydzień, ur. 11-10-2007r
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wiki



Dołączył: 15 Lis 2008
Posty: 44
Skąd: Trzebinia

PostWysłany: Pon Lut 04, 2013 14:51    Temat postu: :) Odpowiedz z cytatem

Witam wszystkich po bardzo długim czasie. To mój pierwszy wpis tutaj od...2010 roku... Troszkę się u nas pozmieniało. Na lepsze oczywiście. Mój synuś to dzielny 5,5 letni przedszkolak. po jego wcześniactwie pozostały tylko blizny na łapkach i nóżkach i okularki na nosku. Wszystko pozostałe w jaki najlepszym porządku. Jest bardzo inteligentnym i mądrym dzieckiem. Świetnie liczy, w mig łapie na pamięć teksty piosenek i wierszyków. Bardzo ładnie śpiewa. zadania przedszkolne nie sprawiaja mu żadnych problemów. Wogóle nie odstaje rozwojem od swoich rówieśników. Nadrobił wszystkie zaległości. Poprostu jest idealnie i mam nadzieję że tak pozostanie.... No może troszkę zadużo mówi i wykłóca się, ale przecież właśnie o to mi kiedyś chodziło.... Trenuje ze starszym bratem karate....No i jest moim największym Słoneczkiem. Wszystkim wcześniaczkom życzę oby ich losy potoczyły się podobnie jak losy mojego Wiktorka.
_________________
Wiktorek 27 tydzień, ur. 11-10-2007r
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Rybka



Dołączył: 12 Gru 2007
Posty: 128
Skąd: Zakopane

PostWysłany: Pią Kwi 05, 2013 18:19    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dzielny chłopk!!!! Smile Pozdrawiam ciepło!!!
_________________
18.09.07 Danielek 790g/32cm
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Reklama






Wysłany: Pią Kwi 05, 2013 18:19    Temat postu:

Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Wczesniaki Strona Główna -> Nasze historie Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

Wczesniaki  

To forum działa w systemie phorum.pl
Masz pomysł na forum? Załóż forum za darmo!
Forum narusza regulamin? Powiadom nas o tym!
Powered by Active24, phpBB © phpBB Group